Reforma Państwowa Inspekcja Pracy to coś, na co wielu czekało od lat. Ostatnią dużą zmianę instytucja ta przeszła niemal 20 lat temu, a właśnie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił nowelizację ustawy wzmacniającą pozycję inspektorów pracy. Choć wokół reformy było głośno i nie wszyscy ją popierali - na przykład posłowie Konfederacji złożyli w Sejmie wniosek o odrzucenie projektu w całości - ustawa została ostatecznie przyjęta i od wczoraj jest przedmiotem dalszych prac rządowych.
Większa kontrola pracodawców? Nie. Większe bezpieczeństwo rynku pracy.
Projekt skupia się przede wszystkim na umożliwieniu inspektorom pracy weryfikowania umów cywilnoprawnych, tzw. „śmieciówek”. Jak wynika z danych opublikowanych na Gov.pl, pracuje na nich w Polsce około 1,5 mln osób (dane Główny Urząd Statystyczny z II kwartału 2025 r.), co jest najwyższą liczbą od czasu rozpoczęcia publikacji takich statystyk.
Dzięki ustawie PIP będzie mogła przekształcać pozorne umowy cywilnoprawne oraz kontrakty B2B w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej. Oznacza to, że pracownik nie będzie już musiał kierować sprawy do sądu pracy, aby zmienić formę zatrudnienia. Jeśli inspektor uzna, że wykonywana praca spełnia kryteria stosunku pracy, czyli w praktyce odpowiada pracy etatowej, będzie mógł wydać odpowiednią decyzję administracyjną. W praktyce oznacza to z jednej strony lepszą ochronę pracowników, a z drugiej większą odpowiedzialność po stronie firm.
W szerszej perspektywie reforma ma jednak służyć poprawie kondycji rynku pracy i ograniczeniu nadużyć związanych z umowami cywilnoprawnymi, które – w przeciwieństwie do umowy o pracę - często nie zapewniają ochrony wynikającej z kodeksu pracy. Choć dla wielu przedsiębiorców zmiana ta kojarzy się ze wzmożoną kontrolą państwa nad sektorem prywatnym, podobne rozwiązania funkcjonują od lat w wielu zachodnich demokracjach, takich jak Wielka Brytania czy Niemcy, gdzie umowy cywilnoprawne i samozatrudnienie podlegają ścisłej kontroli pod kątem tego, czy nie ukrywają faktycznego stosunku pracy.
Przytaczając słowa Ministry Agnieszki Dziemienowicz Bąk z pierwszego czytania projektu ustawy w sejmie (25.02.2025):
Prawo pracy jest w Polsce jasne, mamy precyzyjnie zdefiniowane pojęcia takie jak stosunek pracy czy umowa o pracę. Mimo to wciąż plagą polskiego rynku pracy są umowy śmieciowe i wypychanie pracowników na jednoosobowe działalności gospodarcze. Wciąż w niektórych przedsiębiorstwach mamy do czynienia z sytuacjami, w których kierowca jest na JDG i co miesiąc wystawia tylko tej jednej firmie fakturę. Pracownicy biurowi są na umowach zlecenie, grafik jest na umowie o dzieło, a managerowie na umowach o pracę. Wszystkich tych ludzi łączy to, że tak naprawdę są pracownikami jednej firmy, ale każdemu pracodawca dał zupełnie inny typ umowy. To absurd, nasza reforma pozwoli wreszcie z tym absurdem skutecznie zawalczyć
Cel: ochrona pracownic i pracowników oraz silne instytucje
Reforma zakłada kilka istotnych rozwiązań z punktu widzenia ochrony praw pracowniczych. Jednym z nich jest zabezpieczenie tych praw także na etapie ewentualnego odwołania się pracodawcy od decyzji Państwowa Inspekcja Pracy. Nowe przepisy umożliwiają m.in. udzielenie przez sąd pracy zabezpieczenia, dzięki któremu w trakcie całego postępowania odwoławczego umowa będzie mogła być zmieniona, wypowiedziana lub rozwiązana wyłącznie na zasadach przewidzianych przez prawo pracy. W praktyce oznacza to, że pracownik zyskuje realną ochronę również w czasie trwania sporu sądowego - jego sytuacja prawna nie będzie zależała wyłącznie od decyzji pracodawcy. Jednocześnie, jak widać na załączonym przykładzie, pracodawca zachowuje możliwość odwołania się od decyzji inspektora w ciągu 30 dni do sądu pracy. Sąd natomiast ma kolejne 30 dni na rozpatrzenie takiego odwołania.
Projekt usprawnia także wymianę informacji i danych między kluczowymi instytucjami państwowymi: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Krajowa Administracja Skarbowa. Ma to pomóc w zwiększeniu skuteczności egzekwowania prawa pracy przez inspektorów, a także ułatwić przeprowadzanie zdalnych kontroli. Jednocześnie planowane jest podwyższenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym.
Poprawa bezpieczeństwa pracy poprzez prewencję
W projekcie przewidziano również rozwiązania o charakterze prewencyjnym. Jednym z nich jest możliwość wydania pracodawcy przez Państwowa Inspekcja Pracy wiążącego polecenia usunięcia stwierdzonych naruszeń już na etapie samej kontroli. Jego realizacja ma prowadzić do przywrócenia stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa pracy, zanim konieczne będzie zastosowanie bardziej restrykcyjnych środków.
Dodatkowo wprowadzona ma zostać instytucja interpretacji indywidualnej wydawanej przez Głównego Inspektora Pracy na wniosek pracodawcy. Jej zadaniem będzie wyjaśnienie sposobu stosowania przepisów prawa pracy, w szczególności w sytuacjach, gdy pojawiają się wątpliwości, czy dany stosunek prawny spełnia przesłanki umowy o pracę. Dzięki temu przedsiębiorcy będą mogli wcześniej uzyskać oficjalne stanowisko organu nadzorczego i uniknąć potencjalnych sporów lub nieprawidłowości w zakresie form zatrudnienia.
Źródła:





