Obchody Dnia Dziecka od jakiegoś czasu są nie tylko dniem miejskich i festynowych rozrywek, otwartych muzeów i innych atrakcji, ale również momentem kupowania mniejszych lub większych upominków. W 2024 r. firma Wyjątkowy Prezent, na której stronie znajdziemy wiele bonów na różne okazje – od Dnia Matki, przez urodziny dziadka, po wszelkie rocznice – opublikowała badanie, z którego wynika, że niemal 90% Polaków kupuje prezent z okazji Dnia Dziecka, a prawie tyle samo uważa, że coraz trudniej go wybrać. Najczęściej kupowane są prezenty dla dzieci w wieku 0–6 lat, czyli w najmłodszym przedziale wiekowym – takie podarki kupuje ponad połowa ankietowanych, a prawie drugie tyle wręcza prezenty dzieciom w wieku 6–12 lat. Dzieci dostają prezenty głównie od dziadków (68%), wujków i cioć (42%) oraz rodziców chrzestnych (31%), zaś rzadziej od rodzeństwa (5%).
Większość respondentów, bo aż 80%, zgodziła się, że prezent powinien być wybierany pod kątem zainteresowań dziecka oraz że zorganizowanie wspólnego przeżycia jest cenniejsze niż prezent materialny. Argumentem popierającym stanowisko ankietowanych, że coraz ciężej wybrać upominek na Dzień Dziecka, było stwierdzenie, że „dziś dzieci mają już wszystko”. I chociaż w wielu przypadkach, szczególnie w zachodnim świecie, trudno się z tym nie zgodzić, to nadal przecież Dzień Dziecka jest również dniem tych, którzy z jakiegoś powodu nie dorastają w bezpieczeństwie materialnym, relacyjnym i społecznym. Skupiając się na Dniu Dziecka wyłącznie jako okazji do zakupów lub rozrywki – które sprawiają oczywiście przyjemność i dają wiele radości – warto zastanowić się, dlaczego w Polsce dzietność spada oraz jak możemy społecznie dbać o dzieci, aby zapewniać im dobrą przyszłość.
Coraz mniej dzieci w Polsce
Dzięki danym Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) możemy przyjrzeć się zmieniającej się demografii w Polsce – kraju, który należy do państw o najniższej dzietności w Unii Europejskiej. Według najnowszych danych GUS współczynnik dzietności wyniósł w 2025 r. 1,068 dziecka na kobietę, podczas gdy w 1990 r. było to 1,991. Oznacza to, że w ciągu niespełna czterech dekad liczba dzieci przypadających statystycznie na kobietę spadła niemal o połowę.
Zmienił się również wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko. Na początku lat 90. średni wiek matki przy urodzeniu pierwszego dziecka wynosił około 22,7 roku, podczas gdy obecnie jest to 29,5 roku. Tendencja ta wpisuje się w szersze przemiany społeczne obserwowane w większości krajów europejskich. Według danych Eurostatu średni współczynnik dzietności w Unii Europejskiej wyniósł w 2024 r. 1,34 dziecka na kobietę. Polska, ze wskaźnikiem 1,10 w 2024 r. (i 1,068 w 2025 r. według GUS), znajduje się wyraźnie poniżej średniej unijnej i należy do grupy państw o najniższej dzietności w Europie.
Taka sytuacja sprawia, że czeka nas wiele wyzwań społecznych, gospodarczych i politycznych. Rozrodczość, z punktu widzenia funkcjonowania państwa, jest niezwykle ważna dla wszystkich tych obszarów, szczególnie w sytuacji, gdy rozwój technologii, zwłaszcza medycyny, sprawił, że społeczeństwa się starzeją – nasze życie po prostu się wydłużyło. Mówi się, że aby zachodziła tzw. zastępowalność pokoleń, współczynnik dzietności powinien wynosić około 2,1 dziecka na kobietę.
Dlaczego więc w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci?
Chociaż niektórzy politycy, osoby publiczne czy badacze społeczni mówią o wpływie kultury Zachodu na decyzje dotyczące posiadania potomstwa – co faktycznie bywa czynnikiem pojawiającym się w analizach – w Polsce problemem nie jest przede wszystkim chęć posiadania dzieci, lecz możliwości założenia rodziny. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego przyjrzeli się pragnieniu założenia rodziny w Polsce przez pryzmat kilku kluczowych czynników społeczno-ekonomicznych: pracy, dostępu do mieszkań, prawa do aborcji oraz zmian klimatycznych.
Prof. Anna Matysiak, wykładowczyni Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego i kierowniczka Interdyscyplinarnego Centrum Badań nad Rynkiem Pracy i Rodziną (LabFam), mimo że wskazuje, jak niska dzietność negatywnie wpływa na całe społeczeństwo, podkreśla, że osoby planujące rodzicielstwo nie kierują się tego typu analizami przy podejmowaniu decyzji o dziecku. Są to wybory autonomiczne, motywowane wieloma osobistymi czynnikami, w których kwestie społeczne przeplatają się z indywidualną biografią potencjalnego rodzica.
Badaczka wskazuje, że brak dostępu do bezpiecznej aborcji, na przykład w przypadku ciężkich wad płodu, może stanowić realny powód do obaw o bezpieczeństwo własne i rodziny podczas planowania rodzicielstwa. Do kolejnych czynników negatywnie wpływających na dzietność zalicza problemy mieszkaniowe, na które składają się wysokie marże deweloperów, jedne z najwyższych w Europie kosztów kredytów hipotecznych oraz niewystarczające państwowe budownictwo mieszkaniowe. Nie mniej istotną kwestią pozostaje stabilność ekonomiczna i sytuacja na rynku pracy. Niepewność zatrudnienia oraz brak poczucia bezpieczeństwa finansowego mogą znacząco wpływać na decyzje dotyczące posiadania dzieci. W tym kontekście szczególne znaczenie mają działania mające ograniczać niestabilne formy zatrudnienia i wzmacniać ochronę praw pracowniczych.
Wnioski prof. Matysiak opublikowano na podstawie badań prowadzonych wspólnie z dr hab. Anną Kurowską oraz Magdaleną Grabowską z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW i Interdyscyplinarnego Centrum Dynamiki Rynku Pracy i Rodziny (LabFam). W badaniu wykorzystano metodę eksperymentu ankietowego. Uczestnicy oceniali hipotetyczne scenariusze odzwierciedlające sześć potencjalnych barier wpływających na decyzję o urodzeniu pierwszego lub kolejnego dziecka. Wśród analizowanych czynników znalazły się: stabilność zawodowa, własne mieszkanie, dostęp do instytucji opiekuńczych, zaangażowanie partnera w opiekę nad dzieckiem, zmiany klimatu oraz prawo aborcyjne.
Rodzicielstwo: jakich warunki potrzebuje rodzina?
W badaniu IBRiS dla PAP dotyczącym warunków sprzyjających zakładaniu rodzin w Polsce za czynnik mający największy wpływ na dzietność badani uznali dostępność mieszkań – wskazało ją 60% respondentów. Jednocześnie ponad połowa Polaków uważa, że obecne warunki życia sprzyjają posiadaniu dzieci (56,7%), a zdecydowana większość jest zdania, że warunki rozwoju dzieci znacząco poprawiły się w ciągu ostatnich dwóch dekad (81,3%).
Wśród proponowanych form wsparcia rodzin 46,5% respondentów wskazało zwolnienie z podatku dochodowego (PIT) rodziców posiadających co najmniej dwoje dzieci. Jednocześnie 71% badanych nie zgadza się ze stwierdzeniem, że osoby bezdzietne powinny płacić dodatkowy podatek. Opinie dotyczące zwiększenia wsparcia finansowego dla rodziców są natomiast podzielone. Z twierdzeniem, że rodzice powinni otrzymywać większe wsparcie od państwa, zgadza się 45,9% respondentów, podczas gdy 44,2% jest przeciwnego zdania
Podsumowanie
Polska należy dziś do krajów o najniższej dzietności w Unii Europejskiej. Choć wielu Polaków uważa, że warunki rozwoju dzieci poprawiły się w ostatnich dekadach, badania pokazują, że decyzje o rodzicielstwie silnie zależą od dostępu do mieszkań, stabilności zatrudnienia, poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego oraz przewidywalności polityki społecznej. W Dniu Dziecka warto więc rozmawiać nie tylko o prezentach i atrakcjach, ale również o tym, jak tworzyć warunki sprzyjające wychowywaniu dzieci i zakładaniu rodzin.
4. https://plwliczbach.stat.gov.pl/pl/index.html?page=mieszkania





