Wstecz

Co Olga Tokarczuk powinna zrobić ze swoją nową wirtualną asystentką AI? Debata wokół sztucznej inteligencji w zawodach artystycznych

Przywykliśmy do unikalności sztuki i tych, którzy ją tworzą. Jednak wraz z nadejściem ery AI zaczęliśmy zadawać sobie coraz więcej koniecznych pytań o przyszłość i etykę zawodów artystycznych.

Co Olga Tokarczuk powinna zrobić ze swoją nową wirtualną asystentką AI? Debata wokół sztucznej inteligencji w zawodach artystycznych

Właśnie rozgorzała dyskusja wywołana wypowiedzią Olgi Tokarczuk o korzystaniu ze sztucznej inteligencji podczas pisania książek. Pisarka przyznała, że są to jedynie konsultacje - nie zleca agentowi AI pisania całych partii tekstów - oraz że do wybranego przez siebie modelu zwraca się pieszczotliwie „kochana”. Wobec takiej informacji płynącej z ust polskiej noblistki internet zawrzał. Nic dziwnego, w końcu użycie sztucznej inteligencji w sztuce wywołuje wyjątkowo burzliwe rozmowy, które zwykle kończą się raczej niepochlebnymi komentarzami publicystów, a także serią lękowych wyobrażeń na temat zastępowalności artystów przez sztuczną inteligencję.

Nie da się ukryć, że sztuka faktycznie, tak jak wiele innych zawodów, stoi przed trudną przyszłością związaną z rozwojem dużych modeli językowych. AI potrafi już generować obrazy, filmy, pisać scenariusze, a na polskim Spotify w ubiegłym roku ranking najczęściej słuchanej muzyki zdominowali twórcy AI. Aż 17 z 20 utworów z playlisty Viral 50 było dziełem sztucznej inteligencji. Zakończyło się to medialnym protestem części środowiska muzycznego przeciwko polityce Spotify i zwróceniem uwagi na brak artystycznej oraz finansowej przyszłości realnych twórców. I chociaż muzyka generowana przez AI nie przynosi Spotify bezpośrednich zysków, to za sprawą swojej „klikalności” pompuje bańkę inwestycyjną, która zachęca reklamodawców do promowania się właśnie na tej platformie.

Debata wokół Tokarczuk, chociaż wydaje się ona nieco „na wyrost” - pisarka mówiła przecież o konsultacjach z chatem dotyczących rzeczy takich jak wyszukiwanie muzyki dancingowej sprzed kilkudziesięciu lat - budzi w nas wiele etycznych pytań, przed którymi stoją zarówno artyści, prawo, jak i odbiorcy sztuki. Chociaż wielu na słowa noblistki zareagowało wyjątkowym oburzeniem, jak chociażby Jacek Cieślak z „Rzeczpospolitej”, sugerując Tokarczuk plagiat i pisząc, między wierszami: „by pisarze szanowali się za to, co sami wymyślą, a nie za to, co sprzedadzą wraz z AI – jedynie udając pisarzy.” - to jednak tego typu konsultacja, przynajmniej na tyle, na ile możemy wierzyć pisarce, niespecjalnie różni się od researchu zrobionego w internecie podczas standardowej pracy nad książką. Nie wydaje się, aby tego typu pytanie z automatu miało stać się więc plagiatem czy niesamodzielnym napisaniem książki. I choć wypowiedź Tokarczuk z punktu widzenia PR-u i marketingu zebrała podwójne owoce - słuszną burzę etyczną i kontrowersję, która na pewno przyciągnie tłumy chętnych czytelników, by sprawdzić, czy w nowej powieści Tokarczuk na pewno nie widać śladów AI oraz  etyczne oburzenie - to z punktu widzenia pracy pisarskiej jest raczej wykorzystaniem nowszego i sprawniejszego narzędzia od wyszukiwarki Google.

Oczywiście moglibyśmy odwołać się do innych wypowiedzi Tokarczuk z poznańskiej konferencji, które podkreślały niebywałe możliwości najdroższych dużych modeli językowych oraz trzeźwe obserwacje autorki dotyczące nieopłacalności wielkich powieści i rynku wydawniczego. Chociaż to gorzka refleksja, trudno nie zgodzić się z jej częściową prawdziwością.

Z punktu widzenia etyki i prawa własności intelektualnej - dziś, w ramach debaty nad korzystaniem przez sztuczną inteligencję z dorobku ludzkości przy tworzeniu treści kreatywnych - coraz więcej wątpliwości budzi kwestia kradzieży i praw należnych autorom. W polskim prawie dotyczącym własności intelektualnej mamy przecież jasno zapisane:

„Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze.”

oraz:

„Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.”

(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, art. 1 ust. 1 oraz art. 2 ust. 1)

Zaś w AI Act UE, motyw 106, czytamy:

„Podmioty wprowadzające modele AI ogólnego przeznaczenia na rynek Unii powinny zapewnić zgodność z odpowiednimi obowiązkami wynikającymi z niniejszego rozporządzenia. W tym celu dostawcy modeli AI ogólnego przeznaczenia powinni wdrożyć politykę zgodności z prawem Unii dotyczącym praw autorskich i praw pokrewnych, w szczególności w celu identyfikowania i przestrzegania zastrzeżeń praw wyrażonych przez podmioty uprawnione zgodnie z art. 4 ust. 3 dyrektywy (UE) 2019/790.”

Cofnijmy się jednak do ery sprzed rewolucji AI, a nawet wyszukiwarek internetowych. Sprawdzalność cytowań, zapożyczeń, „inspiracji” czy wszelkich konsultacji - wbrew naszym nieco idealistycznym i romantycznym wyobrażeniom o dawnych czasach i ich absolutnej rzetelności - pozostawiała wiele do życzenia. Istniało przecież mnóstwo historii o niesamodzielnej twórczości, które nigdy nie zostały sprawdzone albo zweryfikowano je dopiero po latach. Choć nie jest to nic, czym należałoby się chwalić, dziś dzięki rozwojowi prawa, a także znacznie łatwiejszemu dostępowi do źródeł, weryfikacja pozwala skuteczniej chronić twórców. Warto jednak pamiętać również o tym, że nie każde poszukiwania, nie każdą rozmowę czy przypadkową inspirację dało się i da się opatrzyć przypisem oraz wymienić autora.

Sztuczna inteligencja jest właściwie masą tego, co stworzyliśmy jako ludzie. I tak jak pisarz korzystający kiedyś z wiedzy tłumów, rozmów zasłyszanych w kawiarni czy skrawków zagranicznej gazety rozłożonej w hotelowym lobby - tak dziś prawdopodobnie nie każda „myśl”, szczególnie w beletrystyce, będzie dawała się oprawić w ramy własności. Bo jak się okazuje, wiedza jest w pewnym sensie po prostu wspólna. W pracach naukowych rozgranicza się ją na to, co „wiadome powszechnie”, a na to, co wymaga konkretnego przypisu. Czy jednak na pewno wiemy dziś, co jest znane i powszechne w zbiorowej świadomości? A co za tym idzie - wspólne? Czy staliśmy się niejako zakładnikami prywatności i własności, na polu której toczą się walki o „ziemię”?

Dla zawodów artystycznych, które i bez AI borykają się z wieloma przyziemnymi, ale fundamentalnymi problemami, takimi jak brak umów o pracę, mobbing czy brak finansowania przez państwo,  AI stanowi oczywiście kolejny poziom komplikacji. Na te pytania odpowiedzieć powinno nie tylko prawo, ale również etyka i pewnego rodzaju umowa społeczna między twórcami a odbiorcami sztuki. Źródła: 1. https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19940240083/U/D19940083Lj.pdf

2. https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2024/1689/oj?

3.https://www.rp.pl/literatura/art44408671-tokarczuk-flirtowala-z-ai-piszac-nowa-powiesc-kto-wykryje-owoce-zlego-romansu

4.https://klubjagiellonski.pl/2025/12/05/17-z-20-hitow-na-spotify-to-ai-sztuczna-inteligencja-to-banka-ktora-zaraz-peknie/

Pozostałe historie

„Dostaję dużo wsparcia od kierowniczki i zastępczyni kierownika — to bardzo motywuje do dalszego rozwoju” – rozmowa z Eweliną Mazur, Rituals Expert w Gemini Park Tarnów 
Aktualności | historie | kariera | Kobiety | podnoszenie kwalifikacji | Pracownik | rynek pracy | wellbeing | work-life harmony

„Dostaję dużo wsparcia od kierowniczki i zastępczyni kierownika — to bardzo motywuje do dalszego rozwoju” – rozmowa z Eweliną Mazur, Rituals Expert w Gemini Park Tarnów 

Czego chcą młodzi Europejczycy? Rynek pracy i doświadczane wykluczenia
Aktualności | aktywizm | Gen Z | pokolenie | raporty | rynek pracy

Czego chcą młodzi Europejczycy? Rynek pracy i doświadczane wykluczenia

„Świętujemy sukcesy, urodziny i rocznice pracy. To buduje więź i poczucie bezpieczeństwa” – rozmowa z Karoliną Górniak, Assistant Store Manager w Rituals Port Łódź
Aktualności | historie | kariera | Kobiety | Pracownik | rozwój osobisty | szukanie pracy | wellbeing | work-life harmony

„Świętujemy sukcesy, urodziny i rocznice pracy. To buduje więź i poczucie bezpieczeństwa” – rozmowa z Karoliną Górniak, Assistant Store Manager w Rituals Port Łódź

Co zrobimy z Kornelią Wieczorek? Szum wokół młodej naukowczyni
Aktualności | Gen Z | kariera | Kobiety | pokolenie | równouprawnienie

Co zrobimy z Kornelią Wieczorek? Szum wokół młodej naukowczyni