Jeszcze do niedawna wydawało się, że różnice pokoleniowe będą jednym z największych wyzwań współczesnych organizacji. Baby Boomers, Generacja X, Milenialsi i Gen Z mają przecież odmienne doświadczenia, oczekiwania i style pracy. Czy jednak rzeczywiście to wiek decyduje o tym, jak współpracujemy?
Druga część raportu „Siła w różnorodności” pokazuje, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Owszem, pokolenia różnią się tym, co motywuje je do pracy zespołowej, ale jednocześnie zaskakująco często są zgodne w kwestiach, które decydują o jakości codziennej współpracy. Co więcej, wyniki badania podważają kilka popularnych stereotypów. Okazuje się, że niezależnie od wieku cenimy bezpośrednią rozmowę, podobnie reagujemy na brak zaangażowania współpracowników i w zdecydowanej większości dostrzegamy wartość płynącą z pracy w zespołach międzypokoleniowych.
Co nas różni? Co nas łączy?
Najwyraźniejsza różnica w raporcie, jeśli chodzi o podejście do współpracy zespołowej, dotyczy motywacji poszczególnych pokoleń. Dla każdego z nich główny motywator jest inny – dotyczy satysfakcji ze wspólnie wypracowanego rozwiązania, wymiany doświadczeń lub możliwości rozwoju i nauki od innych.
Z zebranych danych wyłania się wyraźny wzorzec: im starsze pokolenie, tym częściej motywacją do współpracy jest wspólnie osiągnięty efekt. Baby Boomers potrzebę motywacji w postaci satysfakcji z osiągania wspólnego celu wskazali aż w 43%, co wyraźnie odróżnia ich od najmłodszego pokolenia – Gen Z. Dla przedstawicieli tej generacji najważniejszym motywatorem jest przede wszystkim możliwość rozwoju i nauki od innych (33%). Pokazuje to ciekawe podejście do samej współpracy. Starsze pokolenia zdają się myśleć bardziej kolektywnie – przez pryzmat wspólnej pracy i osiągniętego razem rezultatu, a w mniejszym stopniu przez pryzmat własnych korzyści. Z kolei Gen Z szuka motywacji przede wszystkim poprzez indywidualizację celów. Nawet jeśli droga do ich realizacji wiedzie przez pracę zespołową, to ostatecznie temu pokoleniu zależy na osobistym rozwoju i szeroko rozumianej samorealizacji.
Najbliżej takiej postawy są nieco starsi Milenialsi. To oni najczęściej wskazywali wymianę doświadczeń (37%), a na drugim miejscu możliwość nauki od innych (26%). Co ciekawe, Gen Z pozostaje niejako pomiędzy tymi wyborami – równie często wskazywali wymianę doświadczeń (34%), jak i satysfakcję ze wspólnie wypracowanego rozwiązania (29%).

Jednak różnorodność pokoleń nie oznacza wyłącznie różnic. Jak się okazuje, są obszary, w których przedstawiciele wszystkich generacji myślą niemal identycznie. Badanie pokazało, że tym, co najmocniej łączy pokolenia, jest podobna frustracja – moment, w którym podczas pracy zespołowej obserwują brak zaangażowania innych osób.
Wyniki są zaskakująco zbliżone, niezależnie od tego, kiedy urodzili się respondenci:
- 57% – Baby Boomers,
- 48% – Generacja X,
- 51% – Generacja Y (Milenialsi),
- 55% – Generacja Z.
To jeden z tych obszarów, w których wiek przestaje mieć znaczenie. Bez względu na pokolenie, brak zaangażowania współpracowników pozostaje największym źródłem frustracji w pracy zespołowej.
Jak podkreśla ekspertka raportu, Magda Pietkiewicz, CEO Enpulse, współwłaścicielka Zmotywowani.pl i ekspertka ds. zaangażowania pracowników:
Wynik tego badania jest bardzo znaczący. Skoro brak zaangażowania współpracowników został wskazany jako największa frustracja w pracy zespołowej, a odpowiedzi są pod tym względem zaskakująco spójne we wszystkich grupach wiekowych, to trudno mówić o problemie jednej generacji. Ten raport pokazuje raczej coś innego: że źródłem napięć w zespołach nie są przede wszystkim różnice pokoleniowe, ale jakość codziennej współpracy.
Komunikacja w zespole: twarzą w twarz czy online?
Wydawać by się mogło, że młodsze pokolenia, dorastające już w dużej mierze w świecie cyfrowym i wirtualnym, będą częściej unikać otwartej konfrontacji oraz skłaniać się ku mailom, czatom i innym współczesnym narzędziom komunikacji. Raport pokazuje jednak coś zupełnie innego. Tu również pokolenia są wyjątkowo zgodne – każde z nich zdecydowanie najczęściej wybiera rozmowę twarzą w twarz jako preferowaną formę komunikacji w zespole.
Taką odpowiedź wskazało aż 89% przedstawicieli Baby Boomers, 85% Generacji X, 73% Milenialsów i 72% Generacji Z.
To pokazuje, że firmy, które coraz częściej inwestują w kolejne „ułatwiacze” komunikacyjne, być może nie zawsze rozwiązują właściwy problem. Niewykluczone, że zamiast usprawniać komunikację, dokładają kolejne kanały i produkują jeszcze więcej treści, które trudno przetworzyć. Patrząc na te dane, można odnieść wrażenie, że jedna rozmowa twarzą w twarz potrafi załatwić więcej niż długa konwersacja na Teamsie czy kilka wymienionych maili. Nie bez powodu wiele organizacji mierzy się dziś z nadmiarem informacji i komunikatów, które giną w natłoku powiadomień, czatów i nieprzeczytanych wiadomości. Co więcej, komunikacja tekstowa, choć w teorii ma upraszczać współpracę, często staje się źródłem nadinterpretacji lub zwykłych nieporozumień. Trudniej odczytać intencje rozmówcy, emocje czy kontekst, a to właśnie one często decydują o skuteczności komunikacji.
Być może więc zamiast inwestować wyłącznie w kolejne aplikacje i platformy do wymiany wiadomości, organizacje powinny mocniej postawić na rozwijanie kompetencji komunikacyjnych pracowników – uczyć prowadzenia rozmów, konstruktywnego feedbacku i efektywnej współpracy twarzą w twarz. Bo jak pokazują wyniki raportu, niezależnie od pokolenia, to właśnie bezpośrednia rozmowa pozostaje najskuteczniejszym i najbardziej pożądanym sposobem komunikacji.
Co pokolenia myślą o współpracy międzypokoleniowej, a jaką współpracę wybierają w rzeczywistości?
Kolejnym powodem do zaskoczenia – i jednocześnie do optymizmu – jest bardzo pozytywne nastawienie wszystkich pokoleń do współpracy międzypokoleniowej. Ze stwierdzeniem: „Współpraca w zespole międzypokoleniowym przynosi wiele korzyści” zgadza się aż 89% badanych.
Najbardziej przekonani o wartości takich zespołów są przedstawiciele Baby Boomers. Aż 97% z nich uważa, że praca w mieszanych wiekowo zespołach przynosi korzyści. Można odnieść wrażenie, że to właśnie najstarsze pokolenie najlepiej dostrzega wartość płynącą z wymiany doświadczeń i różnych perspektyw. Na drugim biegunie znajduje się Generacja Z. Choć również w większości pozytywnie ocenia współpracę międzypokoleniową, robi to z większą ostrożnością. Jak pokazują wyniki raportu, mniej więcej co jedenasty przedstawiciel Gen Z nie zgadza się z tym stwierdzeniem, a wśród osób, które wyrażają zgodę, zdecydowanie częściej pojawia się odpowiedź „raczej się zgadzam” niż „zdecydowanie się zgadzam”.
To pokazuje, że choć idea współpracy międzypokoleniowej cieszy się szeroką akceptacją we wszystkich grupach wiekowych, poziom entuzjazmu wobec niej nie jest już jednakowy. Starsze pokolenia wydają się podchodzić do niej z większym przekonaniem, podczas gdy najmłodsi dostrzegają jej zalety, ale częściej zachowują pewien dystans.
Podsumowanie
Raport pokazuje, że różnice pokoleniowe istnieją, ale nie są największym wyzwaniem dla współczesnych organizacji. Znacznie większe znaczenie mają jakość komunikacji, zaangażowanie oraz umiejętność wykorzystania różnych perspektyw we wspólnej pracy. To właśnie te elementy – bardziej niż metryka – decydują dziś o skuteczności zespołów.
Źródła:
https://pollster.pl/files/reports/Raport-Sila-w-roznorodnosci-Pollster.pdf





